|
środa, 22 lipca 2009
Info
Z powodu prowadzenia nowej strony internetowej (naszeblabla.dbv.pl), wyjazdów wakacyjnych oraz lenistwa prowadzenie bloga przerwane na czas nieokreślnony.
niedziela, 21 czerwca 2009
Wakacje
Miałam plan napisać do Was w dzień zakończenia roku szkolnego, ale z powodu gry w "Monopol" z koleżankami oraz zajęć plastycznych coś nie wypaliło. W zasadzie po rozdaniu świadectw nie było płaczu i rzucania się na szyję z powodu rozłąki na (całe) dwa miesiące. W czasach maili i GG takie rzeczy już nie przechodzą. Pogoda jak na wakacje jest niezbyt zadowalająca. Albo niebo czarne od chmur, albo duszno jak w arabskiej saunie. Więc poprawiam sobie humor rysowaniem kwiatków we wszystkich możliwych kolorach lub słuchając płyt (Colbie Caillat... cudny głos). Acha, i napisałam kolejny wiersz. Można go przeczytać na stronie, której adres podałam w poprzednim wpisie. Jeszcze jedną niezbyt pozytywną (żeby nie powiedzieć: negatywną) wiadomością jest to, że we wtorek wybieram się po okulary. Wracam do jedzenia żelków i czytania "Yellow bahama w prążki" pani Ewy Nowak. SŁONECZNYCH wakacji życzę.
poniedziałek, 01 czerwca 2009
Dzień dziecka
Witajcie! Piszę do Was z okazji Dnia Dziecka. Wszystkiego najlepszego dla maluchów, starszaków i najstarszaków (także tych, którzy już skończyli 18nastkę ). I przede wszystkim dla Moniś i Juleczka (czyli najbardziej oczekiwanego bobasa przez całe Jeżycjadowe forum)! Dzisiaj dzięki temu sympatycznemu świętu nie było lekcji, tylko wizyta w "Bomi" i zawody z koszykówki. Nie grałam, chociaż miałam. Nawet lubię koszykówkę, ale w ogólne sport często wydaje mi się taki... niesprawiedliwy. Nie pójdzie ci dobrze, posadzą na ławce, wymienią na "lepszy model" (w tym przypadku sprawdza się rezerwowy) i koniec, do gadania nic nie masz... Z powodu nalszych problemów z wierszami dam Wam po prostu link do strony, gdzie możecie je znaleźć. Proszę: www.jezycjada.jedyna.com/forum/viewtopic.php?t=5518 Do zobaczenia :)
środa, 27 maja 2009
Świętujemy!
Coś wyszło na to, że znów się długo nie odzywałam. Postaram się to nadrobić. Oto kilka informacji z minionych dni: - w weekend podwójne (albo i potrójne) świętowanie: urodziny, imieniny mamy oraz chwilę po tym Dzień Matki. -w szkole oceny ołówkiem wystawione i jest dobrze -wakacje coraz bliżej! Jak ja się cieszę, że nie jestem w szóstej klasie! Nie zniosłabym chyba tych rozstań, nawet z osobami, za którymi nie przepadam. -miałam napisać tu najważniejszą rzecz, ale nie będę tego jeszcze ogłaszać wszem i wobec. Może kiedyś... Wkleiłabym tu kolejny wiersz mojego autorstwa, ale coś mi się nie chce skopiować, więc spróbuję następnym razem :).
sobota, 16 maja 2009
Wielki powrót
Witam Was serdecznie! Wczoraj wróciłam z zielonej szkoły i postanowiłam zaraz wszystko opisać. Bardzo mi się podobało, sympatyczna atmosfera i sporo ciekawych wycieczek. Pojechaliśmy do Małego Cichego (a może Małych Cichych?) pod Zakopanem. Jednak najbardziej lubiłam w czasie wolnym siedzieć sobie na schodach i rozmawiać ze wszystkimi o bzdetach. Nie pojechało kilka osób, ale i tak było ok. Pod koniec byliśmy już "zintegrowani" i w autogarze graliśmy trzy godziny w mafię (chodzi o grę karcianą :P). Mam nadzieję, że przyszłe zielone szkoły też będą tak udane.
niedziela, 03 maja 2009
Majówka
Dzisiaj ostatni dzień majówki. Nie udała się jakoś specjalnie, w piątek pisałam wypracowanie a w sobotę robiłam prezentację na polski. Jeszcze został mi przeklęty słowniczek mitologiczny. Nie, niby fajna zabawa, ale wolałabym poleniuchować i delektować się poezją Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej. Jak mus to mus. Zrobiłam sobie właśnie internetowy test z języka polskiego i mam 67.5 %. Nieźle :). A już za 5 dni (weekendu nie liczę) zielona szkoła. Oj, będzie się działo...
czwartek, 23 kwietnia 2009
Ankieta
Kilka tygodni temu przeprowadziłam ankietę o książkach. Na pytania odpowiadały moje koleżanki z klasy: Domi, Karola, Wera i Oliwia. Oto i ona: 1. Co sądzisz o szkolnej bibliotece? Domi: Można znaleźć tam trochę ciekawych książek, ale nie jest specjalnie luksusowa. Np.: w czytelni nie ma wolnych miejsc. Karola: Jest brzydka, ale jest dużo ciekawych książek. Wera: Jest to miejsce, w którym zawsze panuje spokój. Oliwia: Mała, jest tam miła atmosfera, jednakże nie powala mnie ona na kolana. 2. Jak myślisz, dlaczego tak mało nastolatków czyta książki? Domi: Uważam, że tak jest, bo w XXI wieku istnieje taki wynalazek jak komputer i (niestety) większość nastolatków woli internet. Karola: Moim zdaniem nastolatki czytają mało książek, ponieważ wolą inne zajęcia, np.: oglądać TV, czytać komiksy, jeździć na rolkach... Wera: No co ja mogę powiedzieć? Nie jestem zwolenniczką literatury. Oliwia: Sądzę, że mało nastolatków czyta książki, bo wolą siedzieć przed komputerem albo oglądać telewizję. 3. Jakie są twoje ulubione powieści? Domi: "Skrzywdzona", wszystkie książki Agnieszki Tyszki i Jacqline Wilson. Karol: "Marley i ja", "Tajemnica Emmy", "Elvis i Oliwka" i wszystkie książki z serii "To ja Lucy". Wera: "Atramentowe serce", "Zmierzch"... i to wszystko. Oliwia: "Obiektyw nie kłamie" i "Nie dajmy się dorosłym". 4.Jak oceniasz lektury szkolne? Domi: Uważam, że to zależy od lektury, ponieważ bywają ciekawe (np.: "Ida sierpniowa"). Karola: Moim zdaniem większość lektur jest nudnych, ale niektóre są interesujące, m.in.: "Opowieści z Narnii". Wera: Lektury powinny być wybierane przez ich czytelników (w tym przypadku uczniów), ponieważ niektórzy mogą nie rozumieć treści lub te książki mogą nie podobać się uczniom. 5. Co wolisz: książki, komputer czy TV? Dlaczego? Domi: Wszystkie opcje podobają mi się, ale wybrałabym komputer, bo tam też można czytać fragmenty książek i oglądać telewizję. Karola: Najbardziej podobają mi się: komputer i książki. Z tych opcji wybrałabym, jak Dominika, internet, ponieważ jest tam dużo informacji na różne tematy (plotki, filmy, muzyka itp.). Wera: Lubię wszystko, jednak najwięcej czasu spędzam przy komputerze. Myślę, że wszystko jest potrzebne naszemu społeczeństwu, ponieważ w telewizji można obejrzeć wiadomości, książka zawiera morał, a komputer to czysta rozrywka.
Pytania ja wymyślałam. Co sądzicie?
sobota, 18 kwietnia 2009
Nowa twórczość
Dobra, oto dwa nowe wiersze: "Ciemna ulica" Idę sobię nocą ciemną ulicą stąpając obok zgaszonych latarnii. Zaglądam do szarych okien świecąc błyszczącymi oczami i wsłuchując się we wszystkie szmery. Wracam na to pechowe przedmieście. Jednak nie boję się, nawet idąc ulicą czarnych kotów. "Telewizor" Co się kryje za ekranem? Stos kabli czy mroczne indywiduum? Kolorowy Hipnotyzer działając 24h na dobę. Zapatrzone w Niego oczy oślepionych dusz. Za jaką cenę poznamy funkcje wyszczuplającej bielizny? Ile zajmie powrót do normalności? Po co książki, skoro mamy własnego nowoczesnego przyjaciela?
środa, 15 kwietnia 2009
Święta, święta i... po świętach.
Jednak okazuje się prawdą: jestem uzależniona od mojego bloga. W zasadzie nie piszę tu o niczym konkretnym, ale już po kilku dniach mam wyrzuty sumienia, że nie dodałam żadnej notki. Święta już się skończyły. Oczywiście sześć dni wolnego minęło o wiele szybciej niż sześć godzin lekcji w szkole. Koniec z długim czytaniem, koniec z wymyślaniem wierszy! Marsz do szkoły! Brr! Już wolałabym zostać oblana wiadrem wody w Lany Poniedziałek niż usłyszeć takie słowa. A propos napisałam dwa nowe wiersze, ale mój wrodzony leń nie pozwala mi ich tu przepisać. Niestety. Może następnym razem. Dodam dla Was cytat oraz drzewo genealogiczne Borejków (od Ani ze strony www.mol-ksiazkowy-musierowicz.blog.onet.pl).
"Miłość kpi sobie z rozsądku. I w tym jej urok i piękno." — Andrzej Sapkowski
piątek, 10 kwietnia 2009
Święta
Po pierwsze, przepraszam, że się nie odzywałam. Od ostatniej notki (a ja w niej, skąpiradło, dałam tylko wiersz) minął tydzień, i wierzcie mi przez ten tydzień myślałam o czym tu mogę Wam napisać. Nie będzie to nic niezwykłego, zapierającego dech w piersiach itp. Życie normalnej (a może i nie) nastolatki. Mam teraz wolne, pojechałam do babci na Wielkanoc. Nigdy nie robię tu niczego kształcącego (nie licząc czytania książek oczywiście) ani nie ruszam się z domu. Bo po co? I tak po powrocie przytyję ze dwa kilo. Jeśli chodzi o jedzenie, chyba będę wegetarianką. Patrząc oczami (wyobraźni) na te poćwiartowane zwierzątka leżące przede mną na talerzu nawet spasionych świń mi żal. Nie mam pomysłu na dodatkowe wypracowanie z polskiego pt.: "Kiedy przeniosłam się w czasie" (co dziwne, bo czego jak czego, ale pomysłów mi nigdy nie brakuje). Macie może jakieś pomysły? Wracając do świąt: Jutro idziemy z koszyczkiem do koscioła (kiedy ja ostatnio byłam w kościele? A! We wrześniu!). Potem będę latać po domu szukając "prezentów od zajączka". Dopiero po osiemnastce dziadkowie stwierdzą, że jestem już dojrzała. No ale co ja dziecko poradzę...?
piątek, 03 kwietnia 2009
Boję się
"Boję się" Boję się
niedziela, 29 marca 2009
Urodziny
No tak, dzisiaj moje "oficjalne" urodziny. Dostałam dużo elektronicznych życzeń, z czego jestem mile zaskoczona. Jednak potwornie mnie męczy wysypka na brodzie i myśl, że jutro poniedziałek... Czytam sobie obecnie "Frywolitki 2", optymistyczny zbiór felietonów Małgorzaty Musierowicz, i nie chcę, by tydzień szkoły mi w tym przeszkodził. Rozczuliłam się nad "swoim biednym losem", posiedziałam trochę w pozycji embrionalnej i mi przeszło :). W sumie dobrze, że w moim życiu nie dzieje się nic ekscytującego, bo nie miałabym czasu sobie po mojemu posmęcić. Mam już dwanaście lat... Czy to cokolwiek zmieni? *** "I'm just a little bit caught in the middle Tłumaczenie (dla niewtajemniczonych) "Jestem po prostu nieco zamknięta w sobie
czwartek, 26 marca 2009
Myśli przy praniu
Dzisiaj miałam dzień "mieszany". Przed południem, rozwieszając pranie doszłam do różnych wniosków, m.in.: mam bardzo dobre życie! Było mi głupio, że inni nie mają rodziców, mieszkają w slumsach czy opiekują się piątką rodzeństwa, a ja domagam się kolejnych ciuchów z H&Mu. Więc zrobiłam "Dzień pomocy bliźniemu". Pomogłam przyjaciółce z pracą domową i starałam się być miła dla wszystkich. Drugi wniosek: ostanio zakumplowałam się z wieloma osobami przez internet, np.: z Kasią, Dominiką i Aniutkiem. Wszystkie te panie są starsze, więc może dlatego dobrze mi się z nimi rozmawia. Osoby z mojej klasy wydają mi się strasznie dziecinne... Trzeci wniosek: zawsze mi się uda z ocenami. Dziś z przeklętej muzyki dostałam czwórkę, na co wpadłam w radosny szał. Czwarty wniosek: mimo, że nie jestem jedynaczką, jestem dość rozpieszczona. Dostałam dziś trzy książki od mamy, tak bez okazji. Poczciwa mamutka bała się o przesyłkę i dzwoniła, chodziła po pocztach... Fajnie czuć się kochanym. Piąty wniosek: ja nie chcę być dorosła! Za trzy dni mam dwanaście lat! Czas, jak piasek przesypuje się przez moje małe paluszki. Jeszcze wczoraj byłam pięciolatką w falbaniastej spódniczce i rajstopkach, dziś poetką w wytartych jeansach, a jutro... tajemnica. Chciałabym zatrzymać czas...
niedziela, 22 marca 2009
Iprezka ;)
Zrobiłam sobię przerwę w pisaniu. Teraz mam dużo czasu (weekend i rekolekcje), więc wszystko nadrobię. Wczoraj odbyła się moja impreza z okazji 12 urodzin. Nie wiem jak moim gościom, ale mi się bardzo podobało :). Dostałam pełno fajnych prezentów, za które wszystkim bardzo dziękuję :*. Jestem przyjemnie spokojna i wypoczęta, bo do szkoły pójdę dopiero w czwartek. Jeden z prezentów urodzinowych (z dedykacją, z dedykacją ;)) przeznaczę na zapisywanie moich opowiadań i wierszy. Odezwę się w najbliższych dniach. Michalina xoxoxo
piątek, 13 marca 2009
C.D. - Ciąg dalszy
Wklejam następne dwa wiersze. Mówcie, co o nich myślicie. Jak wymyślę więcej, to przeczytacie je jako pierwsi.
Brak mi weny
Moje zwierciadło
|
Ostatnie wpisy
Zakładki:
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Dodatki na bloga | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||